Archive for the ‘nowości z branży’ Category

10 Edycja – Wieziemy Uśmiech na Dwóch Kołach – 4 czerwca 2016 – 9:00

2016-04-01

W dniu 4 czerwca 2016 o godzinie 9:00 odbędzie się dziesiąta już edycja imprezy:

“WIEZIEMY UŚMIECH NA DWÓCH KOŁACH”

Schemat jest dokładnie ten sam zaczynamy od burzy mózgów co jeszcze może urozmaicić tą akcję….

Oczywiście wszystkie sprawdzone i cieszące się powodzeniem atrakcje zostają (jeśli uda się je dograć) tzn.:

– wożenie dzieciaków na motocyklach
– monster truck
– pokazy stunterskie
– ASG, strzelnica
– BOA, Policja, Żandarmeria Wojskowa
– Straż Pożarna
– grill
– konkursy
– symulatory
no i teraz pytanie co jeszcze….

Zapraszamy do czynnego uczestnictwa w organizacji i udziale w imprezie z całymi rodzinami. Piknik ma charakter otwarty.

Czasu zostało nie wiele wiec bierzemy się do roboty i szukamy nowych sponsorów, przypominamy się “starym”DSCN8018

IX edycja akcji “WIEZIEMY UŚMIECH NA DWÓCH KOŁACH” – relacja

2015-06-28

Już dziewiąty raz zorganizowaliśmy imprezę dla małych pacjentów z IP CZD.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z imprezy.

Galeria CZD 2015

 

Jarek BENITO Czech

Mandaty C.D.

2013-07-05

 

Liczba fotoradarów w Polsce wciąż rośnie, a kierowcy narzekają, że choć z kieszeni ubywa pieniędzy, na drogach wcale nie jest bezpieczniej. Właściciele aut wciąż szukają więc sposobu na uniknięcie mandatów z fotoradarów.

List informujący o wykroczeniu wysyłają ITD lub straż gminna. W kopercie znajdują się trzy oświadczenia, a jedno z nich dotyczy tego, kto prowadził pojazd. Kierowcy znaleźli jednak lukę prawną w tych dokumentach. Jeśli właściciel auta wpisze, że to nie on kierował autem oraz nie pamięta, kto siedział za kierownicą, ITD skieruje wniosek do sądu o ukaranie. W takiej sprawie oskarżycielem może być jednak tylko policja, która w tej chwili nie odpowiada już za mandaty z fotoradarów.

Jeśli wpiszemy w odpowiednią rubrykę imię i nazwisko np. dalekiego kuzyna z Białorusi, wyegzekwowanie kary będzie niemożliwe. Ani straż gminna ani ITD, nie mają bowiem możliwości wysłania mandatu do obywatela kraju spoza Unii Europejskiej.

Zaskakująco skutecznym sposobem na mandaty jest po prostu nie płacenie ich. Jak działa ten mechanizm? Wystawiony przez policjanta mandat kredytowany należy opłacić w ciągu siedmiu dni. Niezależnie od tego, czy został on opłacony, czy nie, w ciągu trzydziestu dni, mundurowi mają obowiązek poinformowania miejscowego wojewody o każdym wystawionym mandacie. To na władzach wojewódzkich ciąży obowiązek sprawdzenia, czy ukarany kierowca zapłacił za swoje wykroczenie. Jeśli tego nie zrobił, sprawa przekazywana jest do miejscowego urzędu skarbowego. Ten egzekwuje należne pieniądze ze zwrotu podatku kierowcy i do kwoty mandatu dolicza opłatę egzekucyjną.

Jedynie ok. 47 proc. należności za mandaty i kary administracyjne jest dobrowolnie regulowana. Kolejne 23 proc. zostaje ściągnięte w wyniku postępowań egzekucyjnych. Pozostałych 30 proc. w ogóle nie udaje się wyegzekwować. To oznacza, że co trzeci ukarany przez policję lub ITD kierowca unika konsekwencji swoich przewinień. Brakuje też przepisów, które sprawiłyby, że nieuregulowanie grzywny będzie po prostu nieopłacalne. Opłata egzekucyjna wynosi bowiem tylko ok. 7 proc. wartości mandatu. Nawet w przypadku maksymalnej kary – 500 zł – dodatkowo zapłacić można jedynie 35 złotych. Wielu kierowców podejmuje takie ryzyko wiedząc, że ma duże szanse na uniknięcie mandatu.

Z łatwością mandatu z fotoradaru uniknie też osoba kierująca samochodem zarejestrowanym za granicą. Problemem jest to, że ITD stosuje tryb wykroczeniowy, który jest długotrwały i kosztowny, a w przypadku zagranicznych samochodów bardzo trudny do realizacji. Polacy łamiący w innych krajach nie mają takiej taryfy ulgowej. Stosowany tam tryb administracyjny pozwala na łatwe i skuteczne karanie wszystkich kierowców łamiących przepisy. Z tego powodu ITD postuluje, aby również w Polsce wprowadzono taką metodę.

sj, moto.wp.pl

 

http://moto.wp.pl/kat,92714,title,Luka-w-prawie-pozwala-uniknac-mandatu,wid,15790182,wiadomosc.html

 

Skazana

2013-07-04

Wstrząsający wypadek i śmierć młodocianych na pasach

Teraz bielski sąd i wyrok w sprawie wstrząsającego wypadku w Kozach. Osiem lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia samochodów – taki wyrok usłyszała Karolina Z. 21-latka, która prowadząc samochód po amfetaminie śmiertelnie potrąciła na pasach dwóch chłopców.

http://fakty.tvn24.pl/skazana,337050.html

Mordercą jest kim innym niż uważają media

Mandaty płacą już tylko frajerzy

2013-06-21

Fragment artykułu z Polityki:

System automatycznych radarów to fikcja. Niby robi zdjęcia. Niby je wysyła. Ale z powodu luki prawnej mandaty płacą już tylko frajerzy.
Czerwone światełko zapaliło się urzędnikom już prawie rok temu. Z cyferek wynikało, że w mandatach dzieje się coś złego. Niby system się rozkręca i działa coraz lepiej. Dostawiano nowe urządzenia i wzrastała ilość wysyłanych wniosków. Ale jakby ginęły w czarnej dziurze. Z tygodnia na tydzień worki z pocztą, która przychodziła do fotoradarowej centrali, robiły się coraz chudsze. Tak jakby na polskich drogach zapanował błogi spokój. Jakby łamiący przepisy kierowcy, zobowiązani odpowiedzieć listownie na przesłany im wniosek mandatowy, gdzieś wyparowali. Tylko że radary robiły zdjęcie za zdjęciem.

W październiku 2012 r. wzięto pod lupę statystykę. Okazało się, że na ponad 74 tys. wezwań, wysłanych w tamtym okresie, w terminie odpowiedziało zaledwie niespełna 9 tys. osób. Kolejne 10 tys. odpisało z poślizgiem. 55 tys. nie odpowiedziało w ogóle. I to właśnie ci ludzie rozpoczęli rewolucję, która może w bardzo szybkim tempie wykończyć system fotoradarów. System, który już kosztował ponad 100 mln zł, a miał zarobić, tylko w tym roku, 15 razy tyle…

Cały artykuł Juliusza Ćwielucha w najnowszym numerze POLITYKI

 

Motor czy motocykl

2013-06-10

Jan Miodek – Dusza fleksyjna

fragment rozmowy z Janem Miodkiem na portalu MOTORMANIA

Panie profesorze, ale niepokoi nas takie pytanie: czy my mamy motor czy motocykl?

Jan Miodek: W moim dzieciństwie wczesnym było jasne, że się mówiło „jazda na motorze”. Tak, jak się jeździło autem. Dzisiaj to auto już wycofało się prawda? Najwyżej jakieś tam autko można kupić dziecku. Ale w języku dorosłych jak ktoś chce – teraz powiem językiem młodzieżowym – „zaszpanować”, to on nie powie, że on ma nowe auto – on powie: „ja mam nowy samochód”. I podobnie jest z tym motocyklem. Ja bym powiedział, że motocykl nie jest tak obowiązujący w momencie, kiedy ja chcę „zaszpanować”, że znowu użyję tego młodzieżowego określenia, jak samochód czy wóz, ale „motor” jest określeniem dużo bardziej potocznym. Słowo motor jest jednak ciągle poprawnym określeniem motocykla w polszczyźnie mniej fachowej.

więcej >> http://motormania.com.pl/felietony/wywiady/jan-miodek-dusza-fleksyjna/